Literatura w metrze

Mój kolega jeździ metrem po Madrycie i, zamiast miniaturyzować wzrok na nanoliterkach stron w przeglądarce smartfonu, przygląda się ludziom przefiltrowanym przez sztukę, czyli fragmentom literatury umieszczanym przez madryckie Metro na ścianach pociągów. Nie mówimy tu o jednej linii biegnącej zalanym tunelem przez (prawdopodobnie) wypełnione minami powojenne bunkry, ale o naprawdę rozbudowanej Sieci transportu, docierającej w wiele zakątków miast, przewożącej miliony ludzi spędzających dziennie w metrze od dwudziestu minut do godziny.

Metro_Bibliometro

Plan metra KLIK i jedna z jego bibliotek KLIK

Takiej grupie ludzi można (trzeba!) zaproponować Kulturę, dlatego Metro de Madrid wprowadziło między innymi system całkowicie darmowych bibliotek, w myśl starego przysłowia zaprzyjaźnionej kultury: „Nie przyszedł Mahomet do góry, to przyjdzie góra do Mahometa”. Bibliometros, znajdujące się na 12 stacjach, mają kilka nieocenionych zalet, przede wszystkim taką, że książki wypożyczać można niejako przy okazji, dodając do czasu stałego przejazdu nie więcej niż pięć minut. Pozwalają cieszyć się literaturą tym, których przeraża wizja przekroczenia progów ogromnych Gmachów Wiedzy (albo takim, co pracują w godzinach ich otwarcia…). Usługa jest całkowicie darmowa, a kartę użytkownika może wyrobić każdy Hiszpan i nie Hiszpan. Zainteresowanym i wybierającym się w niedługim czasie do Madrytu polecam stronę, na której znaleźć można stosowne katalogi (KLIK)

W Bibliometro można wypożyczyć, oprócz książek, dwumiesięcznik Cuentos para el andén, czyli Opowiadania na peron, publikujący, jak można się domyślić, krótkie narracje mogące zapełnić czas podróżującym… przez te kilka minut do przyjazdu ich pociągu, albo w czasie jazdy od stacji do stacji (strona czasopisma na facebook’u: (KLIK)). Pojawiają się także antologie przeznaczone dla tego samego odbiorcy, niezwykle wdzięczne Krótkie opowiadania do czytania w metrze i Krótkie opowiadania do czytania w autobusie, które doczekały się już także (oczywiście!) wersji „do toalety”.

20130201

Okładki czasopisma i antologii krótkich opowiadań do czytania w czasie krótkich aktywności życiowych…

Metro udostępnia niektóre z opowiadań zaprzyjaźnionego dwumiesięcznika, a także fragmenty innej dobrej literatury, na ścianach swoich pociągów, umilając czas tym, co nie zaopatrzyli się w wyżej wymienione książeczki. Szeroka skala zjawiska skłoniła tę szacowną, choć publiczną instytucję do ogłoszenia własnego konkursu, „Między liniami” (dwuznaczność w pełni zamierzona). W liczbie słów nie większej niż sto należało opowiedzieć historię dla podróżujących, która działaby się w metrze, choć zwyciężczyni podeszła do zadania w przewrotny sposób.

 

MODYFIKACJA

Zdecydowali się wreszcie zmodyfikować wszystkie linie metra i przekształcić je w okrężne, ponieważ ciągły ruch po wirażu przypominał podróżującym szczęśliwą nieważkość karuzel.

Laura Sarrió López
(tłum. ADK)

Opowiadanie w wersji oryginalnej, a także krótkie narracje pozostałych finalistów znaleźć można tutaj: (KLIK)