W podróży…

SONY DSC

Tym, których jesień za oknem przyprawia o charakterystyczne „ciarki podróżnika”, przekopującym oferty linii lotniczych, statków i biur podróży, z nadzieję, że może w tym roku, może jakoś ekonomicznie by się udało… Ale chyba jednak nie, bo urlopu brak, a do ciepła jest bardzo daleko… Im wszystkim polecam mikroopowiadania podróżnicze – w końcu czymże jest literatura, jeśli nie możliwością udania się tam, gdzie być nie możemy albo nas nie chcą? Co pomoże nam lepiej przećwiczyć różnorodne scenariusze przed właściwą podróżą? Skąd, wreszcie, mielibyśmy czerpać masę doświadczeń życiowych, które w naszym akurat modelu życia się nie mieszczą i nie zmieszczą? Bez tekstów kultury biedne byłyby umysły! W końcu to snuciem opowieści świat stoi…

Mikroopowiadania podróżnicze nie są specjalnie wyodrębnionym podgatunkiem, brak też raczej pisarzy, którzy paraliby się tylko tak wąską specjalnością. Nie przeszkadza to różnym instytucjom w ogłaszaniu konkursów tematycznych, jak chociażby zrobił w tym roku portal Escuela de Escritores (Szkoła Pisarzy), przypisując kilku kolejnym tygodniom konkretne wyzwania: tydzień motorów, tydzień bocznych dróg, tydzień pieszych, przyjęć i rowerów… A pisarze pisali i słali swe teksty (KLIK).

Zwycięzcą okazało się mikroopowiadanie nadesłane w tygodniu motorów, zapewne ku zgrozie i utrapieniu literatów kierujących autami – na szczęście, jak się okazuje, motor w tym tekście zostaje porzucony już na samym początku:

Fatamorgany

Już jakiś czas temu porzuciliśmy motor i zaczęliśmy wędrować na północ. Tak mi się w każdym razie zdaje. Horyzont płonie. Przed nami rozciągają się nieskończone złote wydmy. Mariela przemieniła się w kaktus. Ja czuję się lekki, piaszczysty, plastyczny. Palący wiatr trzęsie mną i wyrywa mi po kolei kilka palców, włosy, nos, nogę, aż czuję się pagórkiem kurzu. Sądzę, że wszystko się skończyło. Wreszcie ktoś bierze pustynię i składa ją, jak mapę, ostrożnie, wzdłuż zaznaczonych zgięć. Chowa ją do kieszeni. Tam jest chłodniej. Oaza, jak każda inna.

Mar horno García, opublikowane tu: (KLIK)
(tłum. ADK)

Dla chętnych hiszpańskojęzycznych twórców Szkoła Pisarzy oferuje kursy online, m.in. Opowiadanie (kurs podstawowy) oraz Opowiadanie (kurs zaawansowany). Ten pierwszy rozpoczyna się w styczniu i trwa 9 miesięcy, niestety kursy są płatne: .

Dla tych, co nie chcą lub nie mogą się kształcić, ale piszą i chcą próbować swoich sił w konkursach – cykliczny konkurs Cadena Sur – co tydzień w radiu prezentowane są trzy najlepsze mikroopowiadania, potem wybierany jest najlepszy tekst tygodnia, miesiąca, całego konkursu… W każdym kolejnym tygodniu należy rozpocząć mikroopowiadanie od ostatniego zdania zwycięskiego tekstu z poprzedniego tygodnia. Formularz do przesyłania miniaturek narracyjnych: (KLIK)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>