Oglądać narracje

20141210VideosDeCuentos

W moim odczuciu nic nie jest w stanie zastąpić przyjemności czytania – jako że świat opowieścią stoi, a my od najmłodszych lat raczeni jesteśmy narracjami, to tekst, taki porządny, tradycyjny, czarno na białym – uruchamia w moim umyśle tajemniczy proces. Niby nic nie widzę przed oczami, a jednak jestem wyrwana daleko poza zwykłe otoczenie. Niby siedzę spokojnie, popijam herbatę, a jednak w jakiś sposób przebywam gdzie indziej, przeżywam nie swoje emocje prawdziwie głęboko, oddech przyspiesza, źrenice rozszerzają się i zwężają – ponoć psychologia zabrała się już za badanie zmian zachodzących w mózgu podczas procesu czytania. Oczywiście są to zupełnie inne zmiany i procesy niż te, które zachodzą podczas oglądania – innego sposobu, wcale nie gorszego, lecz po prostu innego, na energetyzujący masaż umysłu.

Lubię mikroopowiadania za to, że z szybkością TGV (raczej nie Pendolino) zabierają mnie właśnie “gdzieś tam”, w przestrzeń, w której stykają się świat narracji i to, co tworzy mnie, by wspólnie kreować to zagadkowe miejsce w głębi mojego umysłu. Pozwalają mi, podobnie jak wiersze, pozostać tam dłuższą chwilę, przyglądać się spoza czasoprzestrzeni - niczym bogini wyzwolona z praw fizyki – wszystkim wydarzeniom naraz, oglądać je i obchodzić naokoło, dopowiadać sobie szczegóły, przeprowadzać dogłębną rekonstrukcję historii. Potem wypuszczają mnie z lekką niechęcią z powrotem w ciepłe objęcia moich kotów.

Czy jednak jest to ten pierwotny sposób odbierania opowieści? Oczywiście nie – wszyscy zaczynamy od słuchania, nie od czytania. Baśnie, mniej lub bardziej wiernie relacjonowane słuchającym z zapartym tchem dzieciom, bajeczki i historyjki tworzą podwaliny tego opowieściowego rozumienia świata, które będzie im potem towarzyszyło przez całe życie. A czy nam ktoś jeszcze opowiada literaturę? Jeśli nie, jeśli nam tego brakuje, a znamy angielski hiszpański, to zapraszam do oglądania filmów nadesłanych na konkurs zorganizowany przez cuentacuentos:

http://www.cuentacuentos.eu/Videocuentos/videocuentos.htm.

Mamy tam film zwycięski (video ganador), filmy finalistów (videos finalistas) i uczestników (videos participantes). Można usiąść wygodnie i pozwolić, by opowiadano nam historie. Opowiadanie zwycięskie nadesłano po angielsku z hiszpańskimi napisami, jednak większość filmów to twórczość hiszpańskojęzycznych “opowiadaczy”.

Video ganador, Dan Yashinsky