Jak napisać mikroopowiadanie w stylu angielskim?

20140903StylAngielski

Nie chodzi tu bynajmniej o obicie wszystkich kanap w domu, gdzie rozgrywa się akcja białą tkaniną zadrukowaną wzorkiem z różyczek, różnica polega na pewnej swobodzie w rozmachu pisania – jak już wspominałam, flash fiction obejmuje teksty nieco bardziej rozwlekłe niż microrrelatos. Tam, gdzie Hiszpanie i Latynosi ze wzruszającą zaciętością tworzą zestawienia najlepszych i najkrótszych tekstów (mniej niż 50, mniej niż 30, mniej niż 20 słów…!), Anglosasi pogardliwym wzruszeniem ramion zbywają tak płoche ograniczenia i piszą 300, 500, 1000 słów, a czasem i po kilka tysięcy, co im tam w duszy i sercu zagra. Swoją drogą, to ciekawe, ale może i faktycznie zrozumiałe – narody hiszpańskojęzyczne, słynące raczej z rozwlekłości w mowie, wyznają bardziej precyzyjny kult zwięzłości, podczas gdy ludy języka wywodzącego się z krainy oziębłej lapidarności królują w formach krótkich-lecz-nie-za-krótkich.

Dla chętnych trochę porad odnośnie pisania:

1. Zupełne podstawy podstaw z wikihow:

http://www.wikihow.com/Write-Flash-Fiction

2. Kilka konkretnych porad od autora mikrofikcji:

http://www.fictionfactor.com/guests/flashfiction.html

3. Nieco bardziej rozbudowany poradnik z ćwiczeniami:

http://skylarspring.hubpages.com/hub/The-Challenge-of-Writing-Flash-Fiction

4. Szybkie wskazówki z ćwiczeniami i przykładami:

http://www.writing-world.com/fiction/popek.shtml

5. Profesjonalne porady od wydawców flash fiction w różnej formie:

http://www.thereviewreview.net/publishing-tips/flash-fiction-whats-it-all-about

6. 8 pisarzy mikrofikcji daje porady i opowiada o swoich pierwszych publikacjach:

http://www.thereviewreview.net/publishing-tips/flash-fiction-whats-it-all-about

 

Polecam!

Flash: The International Short-Short Story Magazine

20140802FlashMagazine

Kiedy jeszcze flash fiction nazywana była po angielsku „bardzo krótkimi opowiadaniami” (short-short stories), terminem powoli wychodzącym z użycia, na pewnym sympatycznym uniwersytecie w mieście Chester, znajdującym się – jakżeby inaczej! – w rozsławionym przez kota z Alicji Cheshire – rozpoczęto wydawanie magazynu Flash: The International Short-Short Story Magazine. Nie było to zresztą wcale dawno temu, historia czasopisma sięga nie dalej niż roku 2008. W październiku i w kwietniu czytelnicy subskrybujący Flasha otrzymują świeżą, pachnącą drukiem książeczkę rozmiaru A5, zawierającą sporą dawkę mikroopowiadań nadsyłanych z całego świata, a także jeden czy drugi esej (również w wersji flash – nie więcej niż 360 słów!) oraz z lekka humorystyczne i całkiem poważne recenzje tomów mikroopowiadań, antologii oraz studiów krytycznych poświęconych tematowi. Wreszcie, by nie ograniczać czytelnikom dostępu do żadnego zakątka świata mikrofikcji, redaktorzy wybierają do sekcji „Flash prezentuje” przedruki wydawanych gdzie indziej tekstów.

To czasopismo to nie żadna domorosła inicjatywa służąca publikowaniu mniej i bardziej nieznanych amatorów, tylko ceniony i nagradzany magazyn – ukazanie się w nim czyjegoś tekstu jest dla autora nobilitacją. Dlaczego o nim piszę? Nie wychodzi niestety w wersji elektronicznej, a zatem pozostaje trudno osiągalny dla polskiego czytelnika, jednak – po pierwsze – można tam próbować nadsyłać własne mikroopowiadania i mikroeseje, po drugie – na stronie dostępne są przykładowe mikroopowiadania z każdego numeru, a więc jest tam kilkanaście znakomitych tekstów do przeczytania, wreszcie, i to chyba najważniejsze – już same spisy treści kolejnych tomów oferują wykaz nazwisk pisarzy (z 35 krajów świata!) parających się mikrofikcją. Sami wydawcy wśród najlepszych wymieniają: Margaret Atwood, Beryl Bainbridge, Roberta Olena Butlera, Jennifer Egan, Dave’a Eggersa, Jamesa Kelmana, Bernarda MacLaverty’ego, Jona McGregor’ego, Matta Thorne’a i Williama Wall’a. Jest już zatem z czym szperać w sieci w poszukiwaniu mikroopowiadań!

Zachęcam do lektury, wysyłania tekstów i dalszych poszukiwań!

http://www.chester.ac.uk/flash.magazine